Pierwsze obserwacje za dnia

Korzystając z sobotniego popołudnia, całkiem dobrej pogody i widocznego na niebie Księżyca postanowiłem sprawdzić jaki jego obraz uda się uzyskać za dnia przez teleskop.



Gołym okiem niebo wyglądało na niemal czyste, przecinane jedynie niewielkimi obłokami. Jednak w powiększeniu Księżyc często przesłaniany był przez "niewidoczne" przeszkody w postaci cieniutkiej mgiełki, która skutecznie utrudniała dokładne obserwacje.

Wyglądało to tak, jakby między nami a naszym naturalnym satelitą były momentami spore ilości pary wodnej, która nie dość że powoduje zwiększone falowanie obrazu, to jeszcze momentami jakby go przesłania.

Ogólnie w dzień da się obserwować mimo zauważalnie większych drgań obrazu. Na powierzchni Księżyca da się rozdzielić kratery i podziwiać szczegóły powierzchni (zwłaszcza w momentach "czystszego" od wody powietrza i stosując większe powiększenia np x140).

Udało mi się nawet po raz pierwszy za dnia złapać spory samolot pasażerski. Chyba jakiś z floty Japan Airlines, ponieważ był cały biały, tylko na stateczniku pionowym miał jakiś czerwony znaczek, którego kształtu dokładnie nie widziałem, ponieważ samolot był dość daleko, a próba "utrzymania" widoku powodowała dodatkowe "poruszanie się" obrazu w okularze.

Nie udało mi się jednak dokładnie określić jaki to był samolot ani odległości do niego - akurat nie miałem możliwości połączenia się z Internetem.

Parę minut później nad nami przelatywała awionetka. Tą upolowałem okularem 25mm (x28) i z odległości ok 100-300 m, w miarę jak się od nas oddalała, widziałem nawet pilota.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga